25.02.2008
Poezja socjalizmu
Nie każdy już pamięta jak to było za głębokiej komuny - ja też nie pamiętam
…ale wystarczy poczytać sobie do czego byli “zmuszani” poeci, by poczuć swąd tamtych czasów.
Nie każdy już pamięta jak to było za głębokiej komuny - ja też nie pamiętam
…ale wystarczy poczytać sobie do czego byli “zmuszani” poeci, by poczuć swąd tamtych czasów.
Bynajmniej, nie chodzi o nowy model klawiatury
a szkoda, gdyż byłaby to przyjemniejsza informacja. A tu niestety, jak wykazują badania przeprowadzone na University of Arizona, klawiatura komputerowa jest siedliskiem większej ilości bakterii niż deska klozetowa! Właściwie to wszędzie jest więcej bakterii, na klamkach, wyłącznikach prądu, itp.
Większość ludzi jest przekonana, że to właśnie deska klozetowa i jej otoczenie gromadzi wokół siebie najwięcej bakterii! I dlatego, wszyscy je tak dokładnie myją! Zapewne w tym elemencie jest haczyk! Bo kiedy ostatnio myliście środkami dezynfekującymi swoją klawiaturę, klamki czy wyłączniki światła? Ja też nie pamiętam ![]()
Zatem szmatki w dłoń! Nie pozwólmy by nas klawiatury zaraziły! Szczególnie w okresie zimowym, gdy nasza odporność jest obniżona.
…i wciągnęło i mnie ![]()
Nęka mnie tylko jedno pytanie… to dobrze czy już źle?
Po długiej wakacyjnej przerwie zamieściłem aktualne rozkłady MPK dla Przewodasa.
Rozkład nie zawiera linii oznaczonej jako 0MPL.
W przypadku znalezienia innych braków w rozkładzie proszę pisać!
A odpowiadając na pytania, które ostatnio się pojawiły, zarówno w komentarzach jak i na mailu:
“Czy baza Przewodasa będzie aktualizowana?”
… odpowiadam: Będzie
Aż przykro słuchać co nasi politycy wyprawiają! Tym razem dokonali zamachu na składki OC, gdyż stwierdzili że służba zdrowia jest niedofinansowana! I w ogóle ich nie obchodzi to, że płacić będą również Ci, którzy nigdy nie byli sprawcami żadnego wypadku!
Składka OC za Twój samochód może wzrosnąć aż o 20 procent, a pieniądze z tej podwyżki wcale nie trafią na leczenie ofiar wypadków drogowych, tylko posłużą załataniu dziurawego budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia.
Nie pozostaje więc nic innego jak przyłączyć się do protestu:

Inne artykuły na ten temat:
Jedno z pierwszych czasopism komputerowych i pierwsze które czytałem niemal od samego początku… padło. Trochę to smutne… ale może to i lepiej gdyż od czasu gdy Lupus sprzedał go wydawnictwu Vogel-Burda, systematycznie traciło na jakości i od jakichś 4-5 lat nie przedstawiało już sobą nic ciekawego.
Uczcijmy więc sekundą ciszy upadek staruszka.
Właśnie zauważyłem, że do GMaila nie trzeba już zaproszeń ![]()
Nie był to wielki problem, gdyż kto tylko chciał mógł sobie takie zaproszenie bez problemu załatwić. Wprawdzie była to niewielka, ale jednak bariera. Gdy już nie ma żadnych ograniczeń w zakładaniu sobie poczty Gmailowej, mam nadzieję, że więcej osób zacznie z niej korzystać, gdyż naprawdę warto!
W przeciwieństwie do darmowej poczty na naszych rodzimych portalach, GMail:
- nie zarzuca naszej skrzynki swoimi reklamami
- nie przetrzymuje e-maili - dosłownie kilka sekund trwa dostarczenie poczty do skrzynki docelowej.
- ma świetny filtr antyspamowy, który odfiltruje 99% śmieci
- możemy swojego adresu e-mail używać jako JID Jabbera ![]()
- oferuje prawie 3GB miejsca na pocztę!
I wiele ciekawych rozwiązań.
Czytając takie wiadomości, jak te opublikowane wczoraj i dziś w Gazecie - naprawdę robi się człowiekowi nieprzyjemnie, gdy pomyśli, że musiałby z jakiegoś powodu znaleźć się w szpitalu - w Polskim szpitalu.
To już nawet nie jest absurd… to jest jakaś paranoja, żeby idąc do szpitala bać się czy lekarz podczas prostej operacji nie zostawi nam jakiegoś prezentu wewnątrz naszego organizmu… albo czy nie zostaniemy zarażeni jakimś paskudztwem, bo pielęgniarce nie chciało się dobrze wysterylizować urządzeń i narzędzi chirurgicznych, albo o zgrozo - z powodu brudnych rąk!
Najlepiej byłoby więc nie chorować, ale czy siła woli wystarczy?
Bez komentarza!
Niektórzy z nudów, jedzą, piją piwko (lub coś mocniejszego), oglądają TV… inni zaś zachowują się jakby im życie nie było zbyt miłe!
Ale co tam… zobaczcie sami:
Nie wnikam w to jak oni to obliczyli, ale na 365 dni roku 2006, Internet Explorer miał w sobie znane luki narażając swoich użytkowników aż przez 248 dni! Dla porównania Firefox posiadał poważne luki tylko przez 9 dni!
I jak tu nie kochać wolnego oprogramowania!